Let's start with Zagreb, I will write you about this city a lot because I moved in about 2 weeks ago. There are a lot of things that makes I wanna stop and observe it or I just wanna go away and never go back - but in facts I get myself accustomed.
"The first thing that you have to learn in Croatia is to wait"
I didn't know that this worlds could be so real. I spent a lot of time of my short life in ques in Poland, it often made me angry but here things are a little bit different. Nobody has to rash, people are very very nice but if you want to get something - it takes a lot of your time. I spent about 1,5 hour in que to make card to get tram ticket - there is only one place in whole Zagreb where you can get it (if you make it first time). The office was open to 15 p.m. - 14:58 end of work, you have to come here another day. What a pity! Especially because one ticket for 90 minutes cost 10 HKR (it's about 5 zł/2 $) and there is no discounts for students. Another thing is that you can only get monthly ticket from the first to the last day on the month, so if you buy a monthly ticket for September on 25.09 it is valid only to 30.09.
Fortunately I managed to get the most formalities (I will also write about it soon), got my ticket and I would finally enjoyed time here :)
By the way - I came here for a half a year Erasmus program. I am going to write not only about culture but also about hair and body care etc.
PL:
Nie zamierzam zaczynać od pisania o sobie - kim jestem, skąd pochodzę itp., ponieważ wiem, że to nie ma sensu, i nikogo to specjalnie nie zainteresuje. Poznacie mnie na podsawie moich postów. Chcę tylko byś wiedział, wiedziała, że stworzyłam tego bloga z odrobine egoistycznego powodu by podszkolić swój angielski i dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami - być może komuś to się przyda.
Zacznę od Zagrzebia. Będę pisać o tym mieście, ponieważ wprowadziłam się tutaj około 2 tygodni temu. Zdążyłam już wiele zobaczyć, pewne rzeczy mnie zaskoczyły na tyle, że miałam ochotę stąd wyjechać, inne bardzo pozytywnie zaskoczyły - w każdym razie zaczynam się przyzwyczajać.
"Pierwszą rzeczą, którą musisz się nauczyć w Choracji jest czekanie"
Nie spodziewałam się, że to zdanie może mieć tak dosłowne znaczenie. Spędziłam wiele czasu w polskich kolejkach, które często mnie wkurzały, ale tutaj jest jednak trochę inaczej. Nikomu się nie spieszy, ludzie są przemili, jednak jeśli chcesz coś załatwić - to pochłonie mnóstwo Twojego czasu. Spędziłam około 1,5 godziny w kolejce by wyrobić kartę do przejazdów tramwajami - jest tylko jedno miejsce w całym Zagrzebiu, gdzie można ją wyrobić (jeśli jest to Twoja pierwsza karta). Okienko było otwarte do 15 - o 14:58 starszy pan powiedział, że musi kończyć pracę, i mamy przyjść innego dnia. Szkoda! Zwłaszcze, że 90-minutowy bilet kosztuje 10 kun (około 5 zł/2$) i nie ma żadnych ulg dla studentów. Kolejną rzeczą jest to, że możesz nabyć bilet miesięczny tylko od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca, więc jeśli kupisz miesięczny bilet na wrzesień 25.09 będzie on ważny tylko 6 dni.
Na szczęście udało mi się załatwić większość formalności (o których napiszę wkrótce), kupiłam bilet miesięczny i w końcu mogę zacząć się cieszyć z wyjazdu :)
PS Przyjechałam tu na pół roku w ramach studenckiego programu Erasmus+. Mam zamiar pisać nie tylko na temat miasta, ale także pielęgnacji włosów, ciała itp.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz